Historia Grzegorza


Długo mi zeszło abym podzielił się z osobami które dotknęła ta choroba. Otóż w 2009 r. w listopadzie doznałem udaru pnia mózgu z następowym Zespołem Wallenberga ,prawej strony. Byłem w takim stanie że…

Nazywam się Grzegorz mam 43 lata { żona i córka }mieszkam w Rzeszowie .W dniu 15-10-2002 w dniu ósmej rocznicy mojego ślubu wstałem jak co dzień około 6:30 przygotować się do pracy {w Banku} pierwsza moja czynność to poranne golenie .I w łazience przed lustrem nagle poczułem że robi mi się dziwnie tzn. słabo więc chciałem przysiąść na rogu kabiny prysznicowej która się za mną znajdowała i … więcej nie pamiętam obudziłem się w szpitalu gdzie była przymnie moja żona więc pierwsze pytanie gdzie ja jestem i co tu robię . Zona powiadomiła lekarza że się obudziłem dopiero potem się dowiedziałem że miałem operację głowy polegającą na klipsowaniu tętniaków .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lekarz zaczął mnie badać {testować ,czy widzę czy słyszę ponieważ rokowania były że mogę nie mówić nie słyszeć nie widzieć i w ogóle że to cud bo miałem wylew czwartego stopnia w skali pięciostopniowej czyli byłem jedną nogą u Św. Piotra . może dość straszenia , najgorsze wtedy dla mnie było to że miałem całkowity niedowład lewej strony { lewa ręka i noga się nie ruszała }muszę dodać że jestem osobą leworęczną i dla mnie to był dramat że mogę nie chodzić.

na trzeci dzień po operacji przyszła do mnie rehabilitantka przykręciła mi do łóżka pedały i kazała ćwiczyć ja oczywiście ruszałem tylko prawą nogą a lewa była nieczynna .Później po około tygodniu przenieśli mnie na oddział rehabilitacji gdzie zaczęły się intensywne ćwiczenia i to dzięki nim mogę dziś znowu cieszyć się życiem .Nie wróciłem do stanu przed wylewem jeśli chodzi o sprawność w stu procentach gdyż mam problemy z pisaniem { straciłem precyzję w pisaniu} proszę nie mylić że zapomniałem pisać.

Co mogę dodać na zakończenie to to że tylko szybka i intensywna rehabilitacja daje rezultaty powrotu do normalnego życia. dla zainteresowanych podaję e-mail gk69@interia.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *